• Wpisów:107
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 12:57
  • Licznik odwiedzin:8 375 / 1741 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
takie kochane z przyjaciółkami <3 !!
 

 
<33!!!!
  • awatar Gość: Zabujałem się w tobie
  • awatar smile gurl: Olivia jest bardzo ladna *-* zapraszam do mnie, niedawno założyłam bloga :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nowe zdjęcie <3
Na maxa śliczne <3
  • awatar wiola55664: Olivia my love ;) Skomentujesz mój ostatni wpis? Super blog.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
o jejku ale mnie tu dawno nie było przepraszam że tak długo nie pisałam :'
Ale teraz już jestem i dalej będę prowadzić bloga
 

 
Patrzcie kto był na planie "Z kopyta"
Miley Cyrus !!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
<33333
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś moje urodzinki yeahhhh <3
A to moje paznokietki * <333
Arbuziki <333
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI WALENTYNEK <3



 

 
Wasabi forever <33333333
  • awatar ♥Czuję magię♥: Swietny blog i zdjecie kocham Olivie
  • awatar Gość: http://gimnastykaa.blogspot.com/2014/06/prolog.html opowiadanie Olivi
  • awatar Olivia Holt ♥: Pocałunek * ___ * Wiem za bardzo się jaram :D Ale dlaczego to musi być koniec?! Szkoda że Kim nie będzie ;( ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
~szczęście w nieszczęściu~



Odeszliśmy na bok ponieważ nie chcieliśmy przeszkadzać ratownikom. Nagle podszedł do nas policjant i zapytał: - Widzieliście wszystko ? Leo i ja równo odpowiedzieliśmy: - Tak. Gdy policjant miał już nam zadać następne pytanie podbiegła do nas jakaś zapłakana kobieta i krzyczała: - to wszystko wasza wina !!!
Policjanci odsunęli od nas kobietę, a pan który z nami rozmawiał powiedział: - Słuchajcie sprawa jest poważna, z wypadku przeżyło tylko dziecko, a ta kobieta twierdzi że wy mieliście coś wspólnego z tym wypadkiem. Leo zaśmiał się i powiedział: - Jak my mieliśmy spowodować ten wypadek ? Policjant spojrzał na nas i odparł: - Dobra dzieciaki idźcie do domu, ktoś z policji się z wami skontaktuje, w sprawie opisania wypadku. Leo złapał mnie za rękę i powiedział: - Chodź Liv idziemy.



Pół godziny później.....



Siedzieliśmy w parku i rozmawialiśmy o spotkaniu z rodzicami Leo. Nigdy nie byłam tak zdenerwowana jak przed tym spotkaniem, może się to wydawać głupie ale bardzo się bałam że jego rodzice mnie nie polubią. Nagle Leo wpadł na pomysł aby pójść na łyżwy. Poszliśmy. Jeżdżąc zobaczyliśmy tą sama kobietę która podbiegła do nas podczas wypadku. wydało nam się to bardzo dziwne, bo kto po utracie bliskich idzie pojeździć na łyżwy. Ale stwierdziliśmy że nie będziemy się dowiadywać co ona robiła na tym lodowisku ponieważ nie chcieliśmy wpaść znowu w kłopoty. Podczas gdy Leo robił mi zdjęcia wpadłam na nieznajomą która ujrzawszy moją twarz szybko zeszła z lodowiska. Okazało się że......


Chcesz wiedzieć co się okazało ?
to czytaj mojego bloga
to tyle na dziś
paa










Przepraszam że tak długo nie pisałam *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
<333333
 

 
OMG !! *-*
  • awatar Gość: Troche pozno wchodze , ale mysle ze to jedst swietne , oni tak slodko razem wygladaja , a to na prawde jest niesamowity filmik :)
  • awatar ℓєσиєттα fσяєνєя ♥: Piękne * __ * Oni tak słodko razem wyglądają <333 To wygląda jakby wspominał sobie Kim :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej
za tydzień Woj. Wielkopolskie ferie <3333
yeahh
a tu macie gif
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
~kocha, lubi , szanuje~


Doszliśmy do domu Leo. Gdy weszliśmy do środka trochę się zdenerwowałam, ponieważ nie wiedziałam czy jego rodzice mnie polubią. Poszliśmy do salonu gdzie siedzieli rodzice Leo, jego tata i mama wstali a Howard powiedział: - To jest moja dziewczyna Olivia. Pan Todd podszedł do mnie przywitał się i powiedział: - Miło cię poznać Olivio. Uśmiechłam się i odparłam: - nawzajem. Leo zapytał rodziców: - Dobrze jak już poznaliście Liv to my już pójdziemy do mojego pokoju. Leo złapał mnie za rękę i gdy już mieliśmy wychodzić mama Howarda powiedziała: - za chwilę was zawołam bo zrobiłam sernik. Leo uśmiechł się i poszliśmy. Gdy weszliśmy do pokoju Leo zaczął się śmiać, a więc zapytałam: - Co cie tak bawi ? Leo spojrzał się na mnie i odpowiedział: - mama zaprosiła cie na sernik więc cie lubi. Gdy to usłyszałam też zaczęłam się śmiać.Nagle usłyszeliśmy: - Leo ! Olivia ! chodźcie na sernik !



pół godziny później....



Po skończonej wizycie u Howarda, poszliśmy na spacer z Leo. Kiedy szliśmy chodnikiem ujrzeliśmy samochód który jechał z dużą szybkością. Nagle samochód walnął w drzewo, szybko pobiegliśmy na miejcie wypadku, szybko zadzwoniliśmy na pogotowie, następnie bardzo ostrożnie wyjęliśmy z samochodu dziecko oraz młodą dziewczynę która miała ok. 20 lat. Wypadek miał miejsce niedaleko szpitala a wiec karetka przyjechała bardzo szybko.Na miejsce przyjechała także straż pożarna oraz policja. Ale nie spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy......



Jeśli chcesz wiedzieć co stało się dalej,
to czytaj mojego bloga a na pewno się dowiesz !
to tyle na dziś
paa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
~nietypowe coś~


Nagle się obudziłam. Leżałam z Klaudią i Leo w samochodzie. To znowu był tylko sen. Podniosłam się i obudziłam Leo, który spał jak zabity. Gdy już wszyscy wstali, Leo wyszedł z samochodu i zaczął go naprawiać. Bardzo się zdziwiłam, to był mój drugi sen który opowiadał o tym że ktoś mnie porwał. Nie powiedziałam nikomu o tym śnie. Howard naprawił samochód i ruszyliśmy do miasta, najpierw odwieźliśmy Klaudie, potem Leo odwiózł mnie. Weszłam do domu i od razu poszłam do swojego pokoju, otworzyłam pamiętnik i zapisałam wszystko co działo się na wyjeździe włącznie z snem. Nagle ni stąd ni zowąd do pokoju wszedł Leo, który powiedział: - Hej Liv zapomniałaś torby z samochodu. Wstałam i powiedziałam: - Ooo ? dzięki nawet nie zauważyłam że jej nie mam. Leo pocałował mnie i rzekł: - Dobra ja muszę spadać, ale potem się spotkamy co nie ? Spojrzałam się na Howarda uśmiechłam się i odpowiedziałam: - Jasne. Pa.
Pocałowałam Leo i odprowadziła go do wyjścia.



Dwie godziny później...



Poszłam do parku gdzie miałam spotkać się z Leo. Usiadłam na ławce i czekałam na niego gdyż się spóźniał. Zaczęłam się zastanawiać gdzie on jest bo nigdy się nie spóźniał. Na moje nieszczęście przez park przechodził mój były chłopak który zobaczywszy mnie samą na ławce zapytał: - co twój nowy kochanek cie zostawił ? och jak mi przykro ! Odpowiedziałam: - O ile się nie mylę to jakoś nie widzę przy tobie świty panienek. Jackson sarkastycznie się uśmiechnął i odszedł. Gdy już Jackson zniknął mi z oczu pojawił się Leo.Przeprosił mnie za spóźnienie i łapiąc mnie za rękę powiedział: - Masz ochotę na hot doga ? Uśmiechłam się i odpowiedziałam: - tak. Idąc przez park zauważyłam że Leo jest jakiś inny wiec zapytałam: - Słonce o co chodzi? Jesteś jakiś nie swój. Howard się zatrzymał i odpowiedział: - No bo gdy przyszedłem do domu moi rodzice zażyczyli sobie że chcą cię poznać. Zdziwiłam się i odpowiedziałam: - A co w tym takiego złego ? Leo odparł: - No nie wiedziałem jak mam ci to powiedzieć. Wpadłam na pomysł i spytałam: - Leo a twoi rodzice są teraz w domu ? Howard zaskoczony moim pytaniem odparł: - Tak. Więc złapałam go za rękę i powiedziałam: - no to chodź, idziemy do ciebie. Leo nie wiedział co się dzieje, wiec poszliśmy....



Na pewno jesteście nie co wkurzeni na to że to znowu był sen
No ale cóż....
Jeśli chcecie wiedzieć czy rodzice Leo polubią Olivie i czy dobrze wyjdzie im to spotkanie,
to czytajcie mojego bloga a się dowiecie.
to tyle na dziś
paaa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
hehehehehe
Kochana Olivia


tutaj normalnie



a tu z humorkiem
 

 
druga część
~droga powrotna~


Mężczyzna wyciągnął nóż i krzyknął: - Jeśli podejdziecie bliżej to rozetnę jej gardło !!! Jedyne o czym myślałam to jak się od niego uwolnić, więc gdy tylko schował nóż, z całej siły uderzyłam go w piszczel. Nieznajomy upadł na ziemie, a ja szybko pobiegłam do Leo który natychmiast łapiąc mnie za rękę kazał uciekać. Niestety kiedy Klaudia się przewróciła a ja jej chciałam pomóc wstać, mężczyzna dogonił nas i znów mnie złapał. Nieznajomy powiedział: - nie podoba ci się moje towarzystwo że uciekłaś ? Szarpiąc się nie odpowiedziałam na jego pytanie, wtem mężczyzna powiedział do Leo: - Ta dziewczyna jest dla ciebie kimś ważnym ? Howard odpowiedział: - A czy to ważne ? masz ja wypuścić !! Mężczyzna powiedział: - Jesteście na moim terytorium, a co jest na moim terytorium należy do mnie. Nie wiedząc co mam robić zaczęłam płakać. Nieznajomy przerzucił mnie przez ramie i powoli zaczął cofać się w głąb lasu mówiąc:- Jeśli za mną pójdziecie to będziecie się mogli pożegnać z swoja koleżanką. Klaudia wykrzyczała: - Ale dlaczego zabierasz ją a nie mnie na przykład ?!!! Mężczyzna się zaśmiał i nie odpowiedział na pytanie. Szarpiąc się jak mogłam aby mnie zostawił krzyczałam : - Puść mnie !! Leooo !! Howard krzyknął do mężczyzny: - Weź mnie ale ją zostaw !! Nieznajomy znów się zaśmiał i powiedział: - A po co ty mi potrzebny ? Nie wiedząc co zrobić Leo i Klaudia nie szli za nieznajomym ponieważ bali się ze może mi coś zrobić, ale jednocześnie wiedzieli że jak nie pójdą to on i tak mnie skrzywdzi. Mężczyzna zabrał mnie do swojej chatki gdzie kładąc mnie na ziemi zamknął drzwi. Nigdy się tak nie bałam. Nieznajomy podszedł do mnie złapał mnie w talii i wyszeptał do ucha: - Odkąd tu mieszkam nie miałem żadnej dziewczyny. Odepchnęłam go. Mężczyzna znów podszedł i łapiąc mnie znów w talii zaczął całować po szyi. Zaczęłam się szarpać i krzyczeć. Niestety nie robiło to żadnego wrażenia na mężczyźnie. Rzucił mnie na łóżko i przywiązał mi ręce do niego. Kiedy chciał do mnie podejść rozległ się wielki huk, był to Leo który próbował wyważyć drzwi. Nieznajomy chciał do mnie podbiec ale miałam wolne nogi którymi go uderzyłam. Nagle Leo wszedł do chatki a za nim Klaudia. Koleżanka z Jeziora podbiegła do mnie i mnie rozwiązała a Leo zaczął bić mężczyznę. Wybiegliśmy z chatki i pobiegliśmy do samochodu który na szczęście działał. Kidy już wyjechaliśmy z lasu Leo stanął na poboczu wyszedł z samochodu i mocno mnie przytulił, powiedział: - Liv przepraszam cię to moja wina to ja zabrałem cie nad to jezioro i to ja chciałem jechać na skróty. Pocałowałam Leo i odpowiedziałam: - To nie była twoja wina ! To ja ci powinnam dziękować to ty mnie uratowałeś. Leo mnie pocałował, i pojechaliśmy. Postanowiliśmy że Leo pojedzie do mnie, kiedy weszliśmy do domu i ujrzeli nas rodzice .....


Chcesz wiedzieć jak zareagowali rodzice Liv, czy sprawa trafi na policję ?
Wszystkiego dowiesz się czytając mojego bloga
to wszystko na dziś
paaa
 

 
~droga powrotna~



Jechaliśmy do domu, humor nas nie opuszczał i zaczęliśmy opowiadać śmieszne historie. W pewnym momencie Klaudia powiedziała coś tak śmiesznego że nie mogliśmy wyrobić ze śmiechu. Nagle Leo wpadł na pomysł aby pojechać do domu skrótami przez las, nikt się nie sprzeciwiał wiec pojechaliśmy. Nagle samochód stanął, nikt nie wiedział co się stało, a najbardziej przerażające było to że stanęliśmy w środku ciemnego lasu. Zachowaliśmy spokój i postanowiliśmy przespać się w aucie do rana. pozamykaliśmy drzwi i ułożyliśmy się do spania. Leo i Klaudia zasnęli tylko ja nie mogłam, więc usiadłam i czekałam aż zachce mi się spać.

pół godziny później...



Nie mogąc zasnąć zaczęłam patrzeć na wielki księżyc bo była pełnia. W pewnym momencie usłyszałam skomlenie psa, tak jak by był zamknięty albo bity. Po cichu otworzyłam drzwi i wyszłam, idąc w głąb lasu coraz bardziej słyszałam psa. W pewnym momencie się zatrzymałam gdyż ujrzałam coś okropnego, na ziemi leżał ledwo żywy pies z poobcinanymi łapami, pozostałości po łapach miał owinięte w jakieś brudne ścierki.
Usłyszałam kroki, więc schyliłam się aby mnie nikt nie zobaczył. Z za drzew wyszedł jakiś dorosły mężczyzna, podszedł do psa i uderzając młotkiem w jego czaszkę zabił go. Byłam tak sparaliżowana tym widokiem że zaczęłam płakać i cała się trząść. Gdy mężczyzna odszedł w głąb lasu podniosłam się i szłam w stronę samochodu. Obejrzałam się do tyłu i zobaczyłam tego mężczyznę jak biegł za mną. Zaczęłam krzyczeć i uciekać. gdy dobiegłam do samochodu i chciałam się schować okazało się że ktoś nie spostrzegł że mnie nie ma i zamknął drzwi, pukając w szybę obudziłam Leo.Ale było za późno nieznajomy dobiegł do mnie i zakrywając mi twarz odciągnął mnie od samochodu. Leo wraz z Klaudią wyszli z samochodu a Leo powiedział: - Błagam puść ją !! Mężczyzna się zaśmiał i odpowiedział: - A po co ja mam ją puścić, jest bardzo ładna i może mi się przydać. Mężczyzna wyciągnął nóż i .......


Chcesz wiedzieć co stało się dalej ?
czytaj mojego bloga a się dowiesz !!
to tyle na dziś, paaa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
druga część
~cudowny weekend~


Wybiegliśmy na zewnątrz, krzyk nie ustawał. Nie wiedzieliśmy skąd on dobiega. Więc bez zastanowienia pobiegliśmy do sąsiedniego domku, w którym leżała dziewczyna, miała długie ciemne włosy i była w stroju kąpielowym. Podeszłam do niej i zapytałam: - Czemu krzyczałaś ? co się stało? Roztrzęsiona odpowiedziała: - kąpałam się w wodzie kiedy nagle zaatakował mnie jakiś facet, chciał mnie porwać ale na szczęście wy wybiegliście z domku. Leo spojrzał się na mnie i rozejrzał się dookoła, po czym odparł: - Nic ci nie zrobił ? Dziewczyna spojrzała się na Leo i rzekła: - Nie. Ale to dzięki wam mnie zostawił bardzo wam dziękuje ! Strasznie się bałam. Zaproponowałam więc: - A może chodź do naszego domku będziesz się czuła bezpieczniej. Dziewczyna bez zastanowienia zgodziła się. Poszliśmy do domku, Leo zawołał mnie do innego pokoju i powiedział: - Liv, boję się o ciebie, co jeśli on następnym razem będzie chciał porwać ciebie ? Obiecaj mi że nie pójdziesz nigdzie sama ! Spojrzałam na Leo i odpowiedziałam: - Leo ja tez się boję o ciebie przecież on może też porwać ciebie.Ty tez mi obiecaj ze nigdzie nie pójdziesz sam ! Leo przytaknął i pocałował mnie. Poszliśmy do salonu i tam usiedliśmy na kanapie i rozmawialiśmy, okazało się że nieznajoma dziewczyna ma na imię Klaudia.


godzinę później...



Siedzieliśmy nadal na kanapie i nagle usłyszeliśmy jak ktoś majstruje przy drzwiach, Leo natychmiast schował mnie za siebie i wziął do ręki nóż który leżał na stole. Klaudia wpadła w lekką panikę i zaczęła cicho płakać. Nagle drzwi się otworzyły i w wejściu stanął jakiś facet który powiedział: - Jeśli myśleliście że w domku jesteście bezpieczni to się myliliście. W tym momencie wyszła za Leo i zrobiłam tak jak w serialu "z kopyta" czyli ustawiłam się do walki, przecież grając w serialu naprawdę musiałam umieć te wszystkie chwyty, Leo zrobił to samo. Nieznajomy wszedł głębiej do domku i rzekł do Leona: - Słuchaj mi chodzi tylko o dziewczyny. Spojrzałam na Klaudie która zrobiła to samo co ja i Leo czyli ustawiła się do walki. Facet niespodziewanie uderzył Leo tak mocno że go ogłuszył, i powiedział: - Wasz kolega już wam nie pomoże. Nie mając wyboru zaczęłyśmy się bronić. Sama w to nie wierzyłam ale go pokonałyśmy, okazało się że Klaudia także umie karate. Zadzwoniliśmy na policję która po przyjeździe zabrała nieznajomego mężczyznę. Leo się ocknął i wszystko wróciło do normy. Ale nie mieliśmy zamiaru zostać nad tym jeziorem więc pojechaliśmy razem z Klaudią do domu. Niestety dobre zakończenie nie było nam pisane.....


Chcesz wiedzieć jakie było zakończenie ?
czytaj mojego bloga, a się dowiesz
to tyle na dziś, paaa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
LEOLIVIA PONAD WSZYSTKO

~cudowny weekend~



A więc pojechaliśmy nad jezioro, byłam bardzo szczęśliwa w końcu będę mogła spędzić z Leo 3 dni. Po przyjeździe poszliśmy rozpakować się do domku letniskowego i od razu pobiegliśmy do wody. Woda była wspaniała, ciepła i czysta, niestety był jeden minus o którym Leo nie wiedział a tym problemem było to że nie umiałam pływać. Nie powiedziałam nic Howardowi bo po co miał wiedzieć. Po wyjściu z wody Leo zapytał: - Liv, umiesz pływać ? Spojrzałam na Leo i zaskoczona pytaniem odpowiedziałam: - Trochę ale nie zbyt. W tym momencie Leo złapał mnie w tali przerzucił przez ramie i pobiegł na molo z którego wrzucił mnie do wody. Niestety że nie umiałam pływać zaczęłam się trochę topić, Leo rzucił się za mną do wody i wynosząc mnie z wody zaczął się śmiać, a wiec spytałam: - Czemu się śmiejesz ? On odparł: - wiedziałem ze nie umiesz pływać za dobrze ale myślałem że się zorientujesz że wrzuciłem cie do wody której poziom jest tak mały że jak byś stanęła to by cie nie zakryło. Spojrzałam się na Leo i śmiejąc się powiedziałam: - Ja po prostu chciałam sprawdzić czy mnie uratujesz. Howard wziął mnie za rękę i poszliśmy się wysuszyć.


pół godziny później...



Gdy już się wysuszyliśmy, to poszliśmy na spacer. Była godzina ok 21 siedzieliśmy na brzegu jeziora i patrzeliśmy na cudowne gwiazdy i księżyc, wtedy Leo przestraszonym głosem powiedział: - Słyszałaś ? Zdziwiłam się ale po chwili usłyszałam kroki dobiegające z lasu, Leo złapał mnie za rękę i chowając mnie za siebie cofał się w stronę domku.Po chwili usłyszeliśmy warczenie był to jakiś pies któremu nie odpowiadało nasze towarzystwo. Leo złapał jakiś kij i cofając się szybszym krokiem do domku chował mnie nadal za siebie. Pies po chwili odpuścił a Leo szybko zabrał mnie do domku. Byłam w podziwie Howard był w stanie poświecić siebie aby mnie nie pogryzł pies, to było cudowne, nigdy nie czułam czegoś tak silnego. Wtedy zrozumiałam że Leo to jest najwspanialszy chłopak jaki chodzi po ziemi. Siedząc na kanapie z Leo usłyszeliśmy trzask i krzyk, szybko wybiegliśmy na zewnątrz.....


Chcesz wiedzieć co stało się dalej ?
To czytaj mojego bloga * a na pewno się dowiesz
to tyle na dziś,
paaaa

 

 
LEOLIVIA PONAD WSZYSTKO

druga część
~stare znajomości~



Z raną na nodze siedziałam na podłodze i czekałam aż ktoś mi pomoże. Nie miałam pewności czy Leo mi pomoże ale wierzyłam że tak. Usłyszałam trzask... nagle usłyszałam głos Leo, krzyczał: - Liv gdzie jesteś ?! Liv. Wszedł do pokoju w którym byłam, rozwiązał mi ręce i pocałował mnie, i powiedział: - Przepraszam cię, to moja wina ! Odparłam: - Leo nie mów tak !to nie twoja wina. Nagle usłyszałam dźwięk budzika.....
i się obudziłam. To na szczęście był tylko sen. Ubrałam się i zeszłam na śniadanie, a następnie poszłam na spotkanie z Leo.



pół godziny później....



Doszłam do parku u ujrzałam Leo od razu powiedziałam: - Nie uwierzysz co mi się dzisiaj przyśniło.Leo zaciekawiony wysłuchał i odparł: - Ty i te twoje sny. Howard przytulił mnie, złapał za rękę i poszliśmy na spacer podczas którego dowiedziałam się że w weekend mogę wyjechać z Leo nad jezioro od razu się zgodziłam. Nie mogę się doczekać wyjazdu


Zaskoczeni ? mam nadzieję że tak
Jeśli chcesz wiedzieć co stanie się w weekend nad jeziorem czytaj mojego bloga
to tyle na dziś ! paaa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
LEOLIVIA PONAD WSZYSTKO

~stare znajomości~


Szłam do parku ponieważ nabrałam ochoty na przejście się w to cudowne miejsce, zawsze jest tam tak pięknie, no i oczywiście w tym miejscu zaczęłam swoją przygodę z Leo. idąc zauważyłam że jacyś chłopacy idą za mną i najwyraźniej śmieją się ze mnie. Nie ukrywam że byłam bardzo wkurzona a wiec przyśpieszyłam i wtedy z za siebie usłyszałam chłopaka który śmiejąc się krzyknął: - nie biegnij, i tak nas jeszcze spotkasz ! Gdy to usłyszałam trochę się zdziwiłam ale i tak nie zwolniłam tępa. Gdy doszłam do parku ci chłopacy nadal za mną szli, na szczęście przyszedł Leo. Przy nim się nie bałam już niczego ! Ale nie myślałam że ci chłopacy go znają, krzyczeli jego imię i jakieś wyzwiska a gdy zapytałam Leo: - kto to jest ? skąd ty ich znasz ? On odpowiedział: - Liv, to moi starzy znajomi nie musisz ich znać, ale proszę cię unikaj ich ! a gdybyś ich zobaczyła idąc gdzieś sama masz do mnie od razu zadzwonić ! Bez przerwy zastanawiałam się co oni zrobili Leo że kazał mi na nich uważać. Poszliśmy do szpitala gdzie Leo był umówiony na spotkanie z dziećmi. Niestety ja tego dnia nie miałam dyżuru i nie mogli mnie wpuścić.



dwadzieścia minut później...



postanowiłam że pójdę już do domu, więc napisałam do Leo SMS ze idę do domu, ale na moje nieszczęście zapomniałam o tych chłopakach i podczas gdy szłam do domu wyszli z za rogu otoczyli mnie kółkiem, jeden z nich stanął na przeciwko mnie i powiedział: - Co ? twój chłopak cie zostawił ! och jak nam przykro, albo może i nie przykro ! podszedł do mnie bliżej złapał mnie za nadgarstki i mocno ściskając odparł: - to ty jesteś dziewczyną Leo ? tak ? Spojrzałam mu w twarz i i z złością powiedziałam: - co ty ode mnie chcesz ? puść mnie !!! Zaczęłam krzyczeć ale niestety było to miejsce gdzie nie było domów, chłopak złapał mnie za biodra i rzekł: - Co ty jesteś taka nerwowa ? to nie nasza wina że wybrałaś złego chłopaka ! my chcemy się tylko dowiedzieć o nim jak najwięcej jakie ma słabości ? o nie stój mamy jego dziewczynę to wystarczy ! To właśnie wtedy pierwszy raz zostałam uprowadzona. Zabrali mnie do jakiegoś domu i zadzwonili do Leo, po tym jak usłyszał ze mnie mają powiedział: - jak spadnie jej włos z głowy to nie ręczę za siebie ! w tej chwili macie ją wypuścić !! Chłopacy zaczęli się śmiać i powiedzieli: - słuchaj Leo zrobisz to co ci każemy i dziewczyna wyjdzie cała i zdrowa a jeśli nie to wierz mi że tak ją zmasakrujemy ze jej nie poznasz !! Nagle do głowy wpadł mi pomysł i krzykłam: - ale ja i Leo dziś zerwaliśmy Leo ma jakąś inną ! Leo słysząc to zrozumiał ten plan i potwierdził: - i właśnie wykonaliście kawał złej roboty bo ja mam inną dziewczynę a Olivia już się nie liczy ! Poczułam się bardzo głupio gdy Leo tak powiedział, ale niestety to nie poskutkowało! Chłopak powiedział: - czyli Leo nie obrazisz się jeśli wezmę nóż i rozetnę jej skórę na nodze ? nie zważając na odpowiedz Leo, straszy chłopak podszedł do mnie i zrobił tak jak mówił ! Zaczęłam krzyczeć bo to strasznie bolało, Leo nie wytrzymał i powiedział: - zrobię wszystko tylko ją zostawcie.......



Jeśli chcesz wiedzieć co stanie się dalej z Liv !
to czytaj mojego bloga !
to tyle na dziś !
paaaa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
LEOLIVIA PONAD WSZYSTKO

~na krawędzi~


Jak co dzień pisałam SMS-y z Leo, on jest taki słodki, zawsze się pyta jak się czuje i czy nie boli mnie głowa po ostatnim wypadku. Umówiliśmy się w naszej ulubionej kawiarni "Red Rose", po czym udaliśmy się do parku gdzie usiedliśmy na ławce a Leo zapytał: - Liv, jak często o mnie myślisz ? spojrzałam się na Leo i odpowiedziałam: - łatwiejszym pytaniem było by kiedy o mnie nie myślisz. Leo popatrzył na mnie i odparł: - nie wiem co bym zrobił gdybyś nie chciała byś być moja dziewczyną. Zawstydziłam się gdyż nigdy żaden chłopak nie powiedział mi czegoś tak miłego. Leo złapał mnie za rękę i kiedy miał już coś powiedzieć zadzwonił telefon, przeprosił mnie i odszedł na bok aby porozmawiać gdy zakończył rozmowę powiedział: - Liv, słońce ja muszę iść, ale chodź cie odprowadzę żebyś nie szła sama do domu. Zdziwiłam się bo nigdy jeszcze kiedy ktoś do niego dzwonił nie odchodził na bok a więc odparłam: -Spokojnie pójdę sama, przecież nic mi się nie stanie mieszkam niedaleko. Leo zapytał: - obraziłaś się na mnie ? Natychmiast odpowiedziałam: - nie ! skąd ci to przyszło do głowy ? Kotku pójdę sama. Leo niepewnie powiedział; - Dobrze ale jeszcze dziś się spotkamy, dobrze ? Kiwnęłam głową, a następnie pocałowałam Leo i poszłam.



pół godziny później...


Byłam już w połowie drogi do domu ale spostrzegłam że nie mam torebki więc szybkim krokiem wróciłam do parku, wzięłam torebkę która zastawiłam na ławce ale gdy się odwróciłam ujrzałam Leo który szedł z jakąś dziewczyna dał jej buziaka w pliczek po czym usiadł z nią na ławce. W pewnym momencie pomyślałam że to jakaś pomyłka przecież on mówił że mnie kocha że bardzo chciał być ze mną, ale widok Leo z inną dziewczyna był dla mnie takim ciosem że zaczęłam płakać, i szybkim krokiem szłam w stronę domu, niestety moja torebka nie była zamknięta i wszystkie rzeczy jakie miałam w niej wysypały się na chodnik tworząc hałas który usłyszał Leo. Szybkim ruchem zagrałam wszystkie rzeczy, w tym samym momencie Leo krzyczał: - Olivia co się stało ? stój poczekaj na mnie ! Nie miałam zamiaru go słuchać a więc jak najszybciej chciałam uciec. Na mój pech Leo biegał szybciej, złapał,mnie za nadgarstek i zatrzymał pytając: - Liv, co się stało czemu płaczesz i czemu uciekałaś ? Patrząc na Leo czułam jeszcze większy ból, gdy myślałam o jego dziewczynie która wszystkiemu się przyglądała. Leo położył mi rękę na poliku i zapytał raz jeszcze: - Olivia co się stało ?. W tym momencie nie wytrzymałam i wykrzyczałam: - W parku mówiłeś mi że mnie kochasz tak ? a teraz jesteś tu z inna dziewczyną całujesz ją i na pewno mówisz jej to samo! odczep się nie chcę cię widzieć !! Wyszarpałam się z rąk Leo i szłam dalej. Leo znów mnie dogonił złapał w talli wskazał na dziewczynę na ławce i wyszeptał mi do ucha: - Kochanie to moja siostra która dziś wróciła z Hiszpanii a nie moja dziewczyna ! ja kocham tylko ciebie. Spojrzałam na Leo a ten mnie pocałował, i wtedy wiedziałam że to jest ten mój książę na białym koniu.




Chcesz wiedzieć co będzie dalej z Leo i Olivią ? Czytaj mojego bloga !
To tyle na dziś ! paaaa **
 

 
LEOLIVIA PONAD WSZYSTKO

~luka w pamięci~

Przestraszona nie pamiętając jak mam na imię obudziłam się w szpitalu. Obok mnie siedział chłopak szatyn, brązowe oczy (Leo Howard), trzymał mnie za rękę i spytał: - Liv pamiętasz mnie? to ja Leo. Przyglądając się chłopakowi odpowiedziałam: - nie wiem kim jesteś, ale czuje że kimś ważnym. Zdziwiony Leo spojrzał się na mnie i uśmiechnął się szeroko po czym odparł: - Jestem twoim chłopakiem. Poczułam jak by mnie coś ścisnęło w żołądku i zapytałam: - ile jesteśmy razem ? Leo zaczął się śmiać i powiedział: -3 dni.
Nagle do sali weszła pielęgniarka i powiedziała ze zabiera mnie na badania a więc Leo musiał poczekać za mną godzinę.



godzinę później...



Gdy wróciłam z badań Leo zaniepokojony od razu wypytywał pielęgniarkę o mój stan zdrowia i czy odzyskam pamięć. On jest tak słodki, opiekuńczy i przystojny że lepszego chłopaka mieć nie można.
Leo podszedł do mojego łózka i spytał: - czy pamiętasz choć trochę co się stało ? Próbowałam coś sobie przypomnieć ale niestety mi się nie udało i z przykrością odpowiedziałam: -chciałabym pamiętać ale niestety tak nie jest. Chłopak więc spytał się: - może jesteś głodna ? przyniosę ci coś z stołówki poczekaj.
Wyszedł. Podczas gdy Leo był na stołówce ja próbowałam sobie coś przypomnieć w pewnym momencie postanowiłam że poudaje że śpię, do sali wszedł Leo i zauważając że śpię po cichu usiadł obok mnie złapał mnie za rękę i zaczął mówić: - Liv, nie wiesz jak bardzo chciałbym cie teraz pocałować i przytulić. Nie wiem czy dobrze robię ale... Nagle poczułam jak Leo zbliża się do mnie aby mnie pocałować, ale gdy już to zrobił wszystko wróciło, z powrotem pamiętałam Leo i wszystkich dookoła. Gdy tylko mnie pocałował od razu usiadłam i go przytuliłam a do ucha wyszeptałam mu: - Leo .. już wszystko pamiętam, kocham cie.
Leo zdziwiony spojrzał mi w oczy, uśmiechnął się i wreszcie mnie pocałował.



Jeśli chcesz wiedzieć co będzie się działo dalej w przygodach "Leolivia ponad wszystko" to czytaj mojego bloga.
o tyle pa
 

 
LEOLIVIA PONAD WSZYSTKO

~nieszczęśliwy wypadek~


Obudziłam się i pełna energii zeszłam na dół na śniadanie cały czas myślałam o tym wspaniałym spacerze z Leo. Nie mogę uwierzyć że jesteśmy razem zawsze byliśmy tylko przyjaciółmi a teraz.... jesteśmy parą.
Ubrałam się i mama zawiozła mnie na plan, oczywiście spotkałam się tam z Leo który nadal miał ten piękny blask w oku. Szczęśliwa przywitałam się z wszystkimi z planu i zaczęliśmy grać.


cztery godziny później...


Wreszcie skończyliśmy pracę na planie, Leo zaprosił mnie na precle które były niedaleko, i z zaniepokojeniem spytał: - Liv czy ty mnie kochasz ? Wtedy nie wiedziałam co mam odpowiedzieć bo byliśmy razem dopiero drugi dzień ale przez to że się wcześniej przyjaźniliśmy odpowiedziałam; - Przecież wiesz że tak ! Leo spojrzał się na mnie i wyszeptał : -kocham cię Olivia .Złapał mnie z rękę i poszliśmy do budki z preclami. Kiedy Leo kupował precle ja zamyśliłam się i wtedy nagle straciłam równowagę i przewróciłam się uderzając głową o beton. I właśnie wtedy straciłam pamięć....

chcesz wiedzieć co działo się dalej ?
Czytaj mojego bloga a się dowiesz
to tyle na dziś narka
 

 
LEOLIVIA PONAD WSZYSTKO

~ukryta miłość~


Jak zawsze w sobotę poszłam do szpitala St. Jude tam rozbawiałam dzieci itp. wtedy do pokoju nr 341 wszedł Leo, byłam zdziwiona gdyż on zawsze szedł do sal gdzie leżą chłopcy a dziś przyszedł do dziewczynek.
przywitałam się z nim i zapytałam: -Co się stało że przyszedłeś do działu dziewczynek ? on odparł: - ja przyszedłem spytać czy nie poszła byś ze mną po odwiedzinach na spacer ? Bardzo się zdziwiłam ale pomimo wątpliwości odpowiedziałam: - Jasne, czemu nie spotkajmy się za pół godziny przy wyjściu.

pół godziny później...

Gdy szłam schodami w dół widziałam stojącego przy drzwiach Leo był bardzo zdenerwowany bo jak zawsze gdy był stresowany bawił się swoją bransoletka. podeszłam do niego i powiedziałam: -Możemy już iść. Leo oczywiście zgrywając wyluzowanego odparł: -okej to chodź. Chodziliśmy po parku i w pewnym momencie Leo złapał mnie za rękę zatrzymał spojrzał w oczy i spytał: -Liv mam do ciebie bardzo ważne pytanie. Trochę zdenerwowana powiedziałam: -Pytaj. Spojrzał mi głęboko w oczu i odparł : - Od tylu miesięcy próbuje ci to powiedzieć. Czy chciałabyś być moją dziewczyną ? Nagle zapadła cisza było tylko słychać przejeżdżające samochody i śpiew ptaków. W końcu się ocknęłam i powiedziałam: -yyy? Leo ... zgadzam się. Wtedy w jego oczach pojawił sie błysk którego nigdy dotąd nie widziałam. Leo uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek. Nie puszczając swoich rąk poszliśmy dalej spacerować tym razem jako para <3


mam nadzieje że się podobało

więcej takich opowiadań będziecie mogli odczytywać na moim blogu

na dziś to tyle

paaa
 

 
Długo mnie nie było i przepraszam za to ale otworzyłam nowego bloga http://oliviaholt12233.blogspot.com/
i trochę zapomniałam o tym
ale wróciłam **
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Oto nowe zdjęcie naszej kochanej Olivii <333
 

 
hey ostatnio oglądałam wspaniały filmik na yt macie go tu
 

 
Happy New Year's Eve!!

Let our New Year's resolution be this: We will be there for one another as fellow members of humanity, in the finest sense of the word.

praying each of you in 2014 has good health, and many blessings. XO
 

 
hej mam nowe fotko Olivii